Tort czekoladowo – truskawkowy

To jeden z lepszych smakowo tortów, jakie miałam okazję upiec. Delikatny biszkopt czekoladowy, przesmarowany kwaskowatym dżemem z czerwonych owoców i przełożony masami – czekoladową i truskawkową. Idealna kompozycja smakowa. Całość udekorowana koroną z rurek waflowych i borówką amerykańską. Pyszny!!

Piekłam go pod koniec lipca, a wrzucam dopiero teraz. Troszkę wstyd, ale pogoda tak nas rozpieszczała, że komputer wydawał się bardzo odległy…ale lepiej późno niż wcale 🙂 Przepis naprawdę warto wykorzystać, a zdjęcie które wrzuciłam do sieci spotkało się z Waszym dużym zainteresowaniem, co cieszy!

Tort jest do zrobienia w zasadzie o każdej porze roku, oczywiście najlepszy mus truskawkowy wyjdzie z naszych polskich truskawek, ale sezon jest tak krótki, że zawsze można posiłkować się tymi mrożonymi. Mus czekoladowy smakuje wyśmienicie z dobrej jakościowo czekolady mlecznej i gorzkiej. Ja zawsze stawiam na Wedla. Po dżem do przesmarowania biszkoptu sięgam zwykle do własnej spiżarni, ale tym razem wykorzystałam ten sklepowy z Łowicza extra gładki i sprawdził się doskonale.

Tort czekoladowo – truskawkowy

Biszkopt kakaowy

5 jajek

3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków

2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

1/3 szklanki kakao

Jajka powinny mieć temperaturę pokojową (po wyjęciu z lodówki ogrzewam przez chwilkę w ciepłej wodzie). Oddzielamy białka od żółtek. Ubijamy białka na sztywną pianę, pod koniec dodajemy łyżka po łyżce cukier, ubijamy aż masa będzie gęsta i błyszcząca. Na wolniejszych obrotach miksera dodajemy po kolei żółtka. Na koniec przy pomocy szpatułki delikatnie dodajemy przesianą mąkę i kakao, mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy. Przelewamy do tortownicy o średnicy 24 cm, której dno wykładamy papierem do pieczenia, a boki delikatnie przesmarowujemy tłuszczem.

Pieczemy w temp. 170 stopni przez ok. 35 minut, aż do „suchego patyczka”. Po wyjęciu z piekarnika, jeszcze gorący najlepiej upuścić na podłogę (np.na gazetę) z 40 cm. Z formy wyjmujemy po wystygnięciu i przewracamy na drugą stronę. Dzielimy na 3 równe blaty.

Kompot (do nasączenia biszkoptu)

1 szklanka truskawek

2 szklanki wody

3 – 4 łyżki cukru

1 łyżka soku z cytryny

Do garnka dajemy umyte i obrane truskawki, wodę i cukier. Gotujemy do momentu wrzenia, często mieszamy żeby rozpuścił się cukier. Zdejmujemy z palnika, studzimy. Do smaku dodajemy łyżkę soku z cytryny. Przecedzamy.

Masy

400 g śmietany kremówki 30 lub 36 %

500 g serka mascarpone

4 łyżki cukru pudru

100 g czekolady mlecznej

100 g czekolady gorzkiej

250 g truskawek

3 łyżeczki żelatyny*

Czekoladę gorzką i mleczną łamiemy i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Pozostawiamy do przestygnięcia. Schłodzoną śmietanę i serek mascarpone, razem z dwoma łyżkami cukru pudru ubijamy na gęstą masę. Do osobnej miski wlewamy 1/4 uzyskanej masy. Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki wrzącej wody, dobrze mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia (do mas ma być dodawana letnia!!). Truskawki blendujemy na gładką masę, ja nie pozbywam się drobnych pestek i nie przecieram przez sito, ale zawsze można to zrobić.

Do mniejszej ilości odłożonej masy wlewamy zblendowane truskawki oraz dwie łyżki cukru pudru, miksujemy i dodajemy połowę letniej żelatyny.

Do pozostałej masy dodajemy rozpuszczoną czekoladę, pozostałą część żelatyny i miksujemy do połączenia.

Masy zrobią się rzadsze, ale to normalne, jeśli nie mamy obręczy do tortów, masy schładzamy w lodówce, aż delikatnie stężeją.

Dodatkowo

dżem z czerwonych owoców lub inny kwaskowaty

rurki waflowe (2 opakowania)

150 g borówki amerykańskiej

Przygotowanie

Pierwszy blat tortu nasączamy kompotem, przesmarowujemy dżemem i nakładamy masę czekoladową, zostawiając 1/4 na przesmarowanie tortu po bokach. Zakrywamy drugim blatem, postępujemy analogicznie wylewając masę truskawkową**. Kończymy trzecim blatem, który też delikatnie nasączamy kompotem, ale nie smarujemy go dżemem. Cały tort przesmarowujemy pozostawioną masą czekoladową. Po bokach dekorujemy rurkami waflowymi, związujemy wstążką. Na wierzch wysypujemy borówkę amerykańską.

* żelatyny używam z firmy Dr Oetker

** jeśli boimy się, że masy nam wypłyną wtedy używamy tortownicy w której piekliśmy biszkopt, w niej układamy blaty i nakładamy masy. Po czym wstawiamy do lodówki,aż masy dobrze stężeją. Po wyjęciu z lodówki, nożykiem oddzielamy brzegi i zdejmujemy tortownicę. Masa truskawkowa jest luźniejsza więc tortownica bądź obręcz pomoże zachować kształt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *